HOME OPISY OKŁADEK RANKINGI I ZESTAWIENIA ARTYKUŁY BIOGRAFIE TWÓRCÓW POLECANE O SERWISIE & KONTAKT
HOME OPISY OKŁADEK RANKINGI I ZESTAWIENIA ARTYKUŁY BIOGRAFIE TWÓRCÓW POLECANE O SERWISIE & KONTAKT
Cover awArts 2015


Najnowsza okładka

The Offspring - Americana

The Offspring:
Americana

Stanisław Gruszczyński, 1.8.2016

Słowem wstępu

Od jakiegoś czasu mieszkam pod jednym dachem z grubą wąsatą świnią.

Świnia nazywa się Bordzio Bordziomir na cześć gruzińskiego uzdrowiska Borjomi (ბორჯომი), w którym to była nagrodą na odrapanej, oldskulowej strzelnicy. Że strzelam jak noga w kolanie, a moja luba zawładnęła do świni bardzo silną miłością od pierwszego wejrzenia, po prostu wyłożyliśmy za zwierza 20 lari i tak oto Bordzio wrócił z nami do Polski, po czym pojechał i dalej, choć zajmuje pół bagażu podręcznego.

Znajomi rzadko są równie podatni na jego urok. Zazwyczaj pytają się nieelegancko:

- Co to? Ale brzydkie.
- To jakiś Pokémon?
- Kto to w ogóle stworzył?

The Offspring - AmericanaNa pierwszym planie nie ja, na drugim - też nie ja (fot. SG)

Odpowiedź na ostatnie pytanie znalazłem na metce wszytej koło bordziowego odbyciku mówiącej "Frank Kozik x Kidrobot". Bordzio, jak spora część brzydkich, niewydarzonych projektów, okazał się produktem dizajnerskim. A jednocześnie dość silnie związanym z okładkami z czasów mojej podstawówki.

Kim jest Frank Kozik?

Wymieniany na metce Frank Kozik to artysta, znany przede wszystkim z przetwarzania wytworów kultury popularnej na nowe wytwory kultury popularnej. Za podstawę prac bierze głównie postaci z kreskówek oraz inne słodkie obrazki w jaskrawych kolorach, a potem to gdzieś w tle dorzuci swastyczkę, to dziecku pod pachę wsunie robaka, a to roześmianej śwince z brzuszka wyciągnie bebechy. Nie jest to jednak typowy dla punka kolażowy remiks - Kozik tworzy wszystkie postaci sam, tak by wydawały się nam jak najbardziej znajome, lecz jednocześnie były jego oryginalnym tworem.

Z resztą - kto pod nazwiskiem odważyłby się wchodzić w konflikt z działem prawnym Disneya - największego bossa w mrocznym świecie praw autorskich.

Frank jest płodny, jego ilustracje można znaleźć na plakatach i okładkach bardzo wielu rockowych kapel - od Melvinsów, przez Nirvanę i Red Hotów po NIN. Zazwyczaj prace nie mają nic wspólnego z twórczością zespołów i bez większej szkody można by pomieszać tytuły i dyski w pudełkach, jednak sama estetyka zawęża grono klientów grafika. Dopieszczone pseudorockowe zespoły typu 30 Sekund na Marsa raczej nie zamówiłyby u niego okładki. Sam Kozik też niechętnie przyjmuje zlecenia od kapel, których nie lubi. Jednak jego opór może złamać odpowiednia kwota.

Welcome to Americana

Kozik z branżą muzyczną miał sporadyczne kontakty już od lat 80., niemniej przełomowy dla niego był rok 1995, gdy z pieniędzy otrzymanych za kampanię dla firmy Nike założył własną wytwórnię muzyczną. Wydawał płyty, tworzył okładki i plakaty. Choć zyskiwał coraz większą popularność, starał się trzymać z dala od głównego nurtu.

W tym samym czasie płynący sobie żabką w owym głównym nurcie The Offspring zbierał się do wydania najbardziej przebojowego krążka (a zarazem największego hitu mojej podstawówkowej kolonii). I uznał, że idealnie współgra on z pewnym dziełem Kozika. Problem w tym, że obrazek przedstawiający dziecko na huśtawce z robakiem pod pachą już był w obiegu od paru lat jako plakat dla zespołu Ritual Device, zdobił też okładkę pierwszego albumu z pracami artysty.

The Offspring - Americana

Frank po długim namyśle zgodził się jednak na ponowne użycie obrazu... zaznaczając, że moralne straty załagodzi mu suma 75.000 dolarów. “stwierdziłem, że mogę przeczytać kilka gniewnych listów w zamian za 75 tysięcy” (tłum. wł.). Nie jestem w stanie pojąć, czemu Dexter i spółka nie woleli zapłacić za nową ilustrację, by resztę pieniędzy wydać na alkohol i słodycze (narkotyków podobno nie biorą), ale widocznie dla paczki pankowców kwota nie wydawała się wtedy znacząca.

Finalnie album rozszedł się w 10 milionach egzemplarzy, więc to 75.000 i tak zniknęło w rozrachunkach księgowych zespołu. Wcześniejsze użycia ilustracji skryły się natomiast w cieniu Americany, pozwalając fanom zastanawiać się, do jakich treści na albumie nawiązuje blondasek, szyna na nodze, robak i macki. Z kolei Frank zyskał pieniądze na dalszą niszową działalność.

The Offspring - Americana

Niestety podobnych złotych strzałów więcej nie było, a zamiast pieniędzy na koncie Kozika zaczęły gromadzić się problemy, co finalnie doprowadziło do bankructwa jego wytwórni w 2001 roku. Kozik obraził się na rynek muzyczny i od tej pory okładkami i plakatami zajmuje się już sporadycznie.

Nie to, że się załamał - po prostu zmienił branżę. Zakasał rękawy i przerzucił się na projektowanie winylowych i pluszowych figurek, z których świnio-królik Labbit zyskał sporą popularność. Bordzio okazał się być stworem z gatunku takich właśnie Labbitów. Jednak tego, jak dizajnerska wąsata świnia trafiła aż na podkaukaską strzelnicę niestety nie dowiemy się nigdy. Labbity nie mają ust, więc z Bordzia zeznań nie wycisnę.

Źródła:

Czytaj więcej / zostaw komentarz »

Bądź na bieżąco - klik no tu niżej.

opisy okładek
ostatnio dodane:
The Offspring: Americana
Burzum: Aske
Printempo: Fluctuation

rankingi i zestawienia
ostatnio dodane:
Najlepsze polskie okładki płyt 2015, pt. 3
Najlepsze polskie okładki płyt 2015, pt. 2
Najlepsze polskie okładki płyt 2015, pt. 1

artykuły
ostatnio dodane:
Okładkologia Pink Floyd III
Okładkologia Pink Floyd II
Okładkologia Pink Floyd I

biografie twórców
ostatnio dodane:
Rosław Szaybo
Jan Sawka
Marek Karewicz

polecane
o serwisie & kontakt
prawa autorskie
mapa serwisu

Online od 2008; obecna wersja od 2011; tak, wiem - najwyższy czas na zmiany kreacja   stiopa.com
creative commons - kopiując podaj link do źródła, nie wykorzystuj komercyjnie

w
górę